Księga Gości

Dodaj nowe ogłoszenie

 
 
 
 
 
 
 

Fields marked with * are required.
Your E-mail address won't be published.
It's possible that your entry will only be visible in the guestbook after we reviewed it.
We reserve the right to edit, delete, or not publish entries.
47 wpisów.
Eryk Wroński napisał/a 24 lipca 2017 o 13:46:
Wcześniej nie wierzyłem w takie zjawiska, dopóki nie poznałem Pana...
Magdalena napisał/a 24 sierpnia 2014 o 09:27:
Szanowny Panie Krzysztofie.

Chciala bym serdecznie podziekowac za udzielona pomoc jak i wsparcie. Wizyta u Pana wzmocnila mnie jak i dala wizje na lepsze zycie. Mam nadzieje ze bede miala jeszcze mozliwosc umowic sie na kolejne spotkania.

Serdecznie dziekuje i pozdrawiam

Magdalena
Alina napisał/a 11 sierpnia 2014 o 19:42:
Witam wysłuchałam Pana radiowych audycji i zaciekawiły mnie Pana zdolności i dlatego postanowiłam zwrócić sie do Pana z zapytaniem o swoją przyszłość. Niedawno się rozwiodłam jakoś udało mi się z tym pogodzić i pozbyć się zalu wobec męza i mu wybaczyć, ale on ciągle zionie nienawiścią i usiłuje mi utrudniać zycie. Chciałam się dowiedzieć czy kiedyś to się zmieni, czy juz do końca zycie będę musieć wysłuchiwać jego docinek tym bardziej ze mam syna do wychowania i bo ję się wpływu negatyenego ojca na niego. Chciałam się równiez dowiedzieć czy napotkam jeszcze kogoś kto stanie sie dla mnie bliski i nie chodzi o nowe małzeństwo ale o wsparcie w starszym wieku , kiedy syn juz dorośnie i wyjdzie z domu.
Alina napisał/a 21 lipca 2014 o 18:34:
Witam serdecznie chciałam się dowiedzieć jakie zasady są zamawiania u Pana nie wiem jak to nazwać wizji?, wrózby? Jakie są tez koszty odpowiedzi na zadawane Panu pytań i jak Pan działa, odpisuje, czy trzeb się osobiście umówić itp.
Agnieszka napisał/a 15 lipca 2014 o 22:55:
Witam,mam do Pana ogromna prosbe.Rok temu ktos probowal mi otruc psa ,na szczescie uratowalam go ,przez szybka interwencje weterynarza.Pare dni temu zdechl moj drugi kochany piesek ,bokser o imieniu Pago.Okazalo sie,ze zostal otruty.Czy moglby Pan wskazac mi mi osobe ,ktora jest tak okrutna.Dziekuje.Pozdrawiam
Monika napisał/a 3 lipca 2014 o 10:20:
Witam, czy na odległość można skorzystać z Pana usługi ? Jakie są opłaty np. kontaktu z osobami zmarłymi, oczyszczania energetycznego i wreszcie porady co do działań.
Pozdrawiam serdecznie
MOnika
Małgorzata napisał/a 29 czerwca 2014 o 21:55:
Jeszcze jedno pytanie ,myśle o pracy przez internet ,czy to dobry kierunek,tak wogole to siedzi we mnie pragnieńie bogactwa,czy to właściwa droga ,chciałabym pomoc wielu osoba,czuje ten przypływ,czy jednak sie nie mylę,proszę o pomoc dziękuje i pozdrawiam
Małgorzata napisał/a 29 czerwca 2014 o 21:49:
Dobry wieczór,chciałabym prosić pana o pomoc,od 2 lat jestem w związku z mężczyzna ,wspólnie prowadzimy biznes ,który nie przynosi dochodów,jestem już tym zmęczona ,mamy mało klientów,tak sie zastanawiam ,czy przypadkiem nie ciąży nad nami jakiś urok,bo to co chwilami sie dzieje to dla mnie jest nienormalne,wkładam swoją energię w ta prace ,ale przestaje mnie to już cieszyć,bo nie przynosi to zysku ,mam pytanie ,to znaczy proszę o pomoc co jest nie tak ,co blokuje to wszystko,i co ze mną i moim partnerem,bo czasami wszystko mnie przytłacza,czy mamy ze sobą przyszłość,proszę o pomoc ,bo chwilami nie umiem sobie dać rady i nie wiem jak mam tłumaczyć ta sytuacje,pozdrawiam Małgorzata
Marzena napisał/a 6 czerwca 2014 o 15:19:
Witam .Jak w poniższych tekstach mam problem małżeński.Jestem mężatką od 17 lat troje dzieci -chłopcy ,mąż cały cza spracuje za granicą polski więc ja praktycznie sama wychowuję dzieci .Mąż jest alkoholikiem i seksoholikiem ,choć twierdzi ,że tak nie jest -tylko to ja mam problemy .Pracuje duzo pieniędzy zarabia ale też dużo pieniędzy trwoni ,więc my nic nie mamy ,same długi .Chcę się z nim rozwieść ,ale ja nie pracuję ,mieszkanie zadłużone .On mnie notorycznie zdradza -twierdzi ,że nie .Proszę o pomoc.Czy ja kiedyś ułożę sobie życie z normalnym człowiekiem >?
Patrycja napisał/a 19 maja 2014 o 18:48:
Bardzo dziękuje Krzystofowi za oczyszczenie mnie,nawet nie sądziłam jaka moge byc szczęśliwa i pełna energii.Teraz moje zycie dopiera nabiera pełnych kolorów.Krzysztof jest przemilą i dobra osobą.
Pozdrawiam najserdeczniej
Monika napisał/a 10 maja 2014 o 21:15:
Krzysiu, jestes najlepszy. Dziękuje Ci za to co dla mnie zrobiłeś, dziękuję bo dzięki Tobie dziś świat wydaje mi sie o wiele lepszy...
janek napisał/a 28 kwietnia 2014 o 07:12:
dzien dobry, dziekuje za strone i wszystkie informacje w niej zawarte, bardzo sa ciekawe i warte zapoznania sie blizej
Jolanta napisał/a 21 września 2012 o 09:46:
Witam.
Jestem rownież jak to sie potocznie mówi reikowiczką , właśnie mam zamiar załozyć swoją stronę internetową i przegladm podobne strony związane z reiki i tak właśnie natrafiłam na Twoją. Zainteresowało mnie to ,ze masz zdolności jasnowidzenia. Chciała by sie zapytać czy mógł byś sprawdzić osobę , ktorą bym Tobie podała czy jest opentana przez jakieś byty, ponieważ ma duże problemy w swoim życiu i to niszczy jej relacje Rodzinne.
Pozdrawiam.; a tak apropo bardzo efektowna strona .
ula napisał/a 13 września 2012 o 19:06:
witam.czy moglby mi Pan powiedziec cos na temat mojego zwiazku,ktory trwal 5 lat.wciaz sie widujemy,spotykamy.wciaz jest uczucie.czy nadejdzie taki dzien,ze ON odblokuje sie na mnie i znow bedziemy razem?prosze o odpowiedz
Robert napisał/a 28 sierpnia 2012 o 13:09:
Witam, Panie Krzysztofie, u mnie problemem wydaje mi się wszystko. Pracuję,mam dobrą pracę,ale myślę,że mam ją tylko dlatego,że wkładam w to upór i siłę woli, wiele spraw ,które zaczynam i zapowiadają się dobrze nagle, rozwiewają się jak mgła bez efektów.Jestem już tym zmęczony i zaczyna mi brakować sił.Czasem myślę sobie , że może ktoś lub coś nie życzy mi powodzenia. Naprawdę jestem już tym bardzo zmęczony i dlatego proszę Pana o pomoc.

pozdrawiam

Robert
Magda napisał/a 24 sierpnia 2012 o 09:59:
Witam Pana
Trafilam na Pana poprzez strone internetowa Astromagia.
Mam problem malzenski tz.dluga historia ale w skrocie ja sprobuje opisac.Od 20lat jestem mezatka od prawie roku zyje z mezem w separacji.Musialam zadecydowac o separacji po tym jak moj maz mnie juz nie raz oklamal i oszukal bo tak chyba nalezy nazwac to jak najblizsza osoba wyda wszystkie oszczednosci a powie dopiero jak ich nie ma ze nie mamy za co zyc.Poniewaz maz w naszym zwiazku decydowal o naszych finansach wierzylam mu 100% w kazde slowo.Kiedys juz przechodzilismy kryzys malzenski tez byl problem bo nie umial znalesc sobie pracy musialam mu ja znalesc pogodzila nas w tedy moja mama .
Najwieksze problemy zaczely sie gdy dwa lata temu wyjechalismy do Wloch sprzedalismy swoje mieszkanie i postawilismy wszystko na jedna karte .Tam maz chcial zalozyc firme ale jak to bywa na owoce interesow musi czlowiek czekac ,wiec maz poszedl do pracy ,opowiadal rodzinie ze ja nie musze pracowac on utrzyma mnie i nasza 19 letnia corke (ktora zostala w kraju z moimi rodzicami)na poczatku fakt wszystko ukladao sie swietnie ,ale popol roku powiedzial ze nie ma pieniedzy na dalsze zycie we Wloszech bo interes jeszcze nie ruszyl a wlosi u ktorych pracuje nie placa mu za wykonana prace.Dowiedzialam sie ze nie ze nie placa wlosi tylko moj maz i jego kolega okradali ich restauracje z jedzenia i wina ,a przynoszac do domu mowil ze zakupy zrobil a caly towar byl u jego kolegi w piwnic jak to sie wydalo musieli odpracowac i przez to nie mieli wyplaty. wiec postanowilam szukac pracy jak juz szczesliwa ze sama sobie znalazlam ze pomoge w tej sytuacji maz wpadl w szal ze nie pojde do pracy ,bo on jest glowa rodziny .Wpadl w szal .Wiec na nic juz nie czekajac postanowilam ze dosc siedzenia cicho i dawania mi wyliczonych pieniedzy dosc proszenia sie o kazda zlotowke ,wrocilam do kraju .Maz przyjechal za mna zamieszkal u swoich rodzicow ja z corka u moich rodzicow .
W miedzy czasie jak bylismy jeszcze we Wloszech wszedl w uklady z ludzmi ktorzy handluja nielegalnym towarem tj.torebki okularch znanych firm i tym zaczol handlowac przez internet .Ten handel trwa do dzis ja poniewaz znalazlam prace w Niemczech wzielam separacje zeby nie miec nic wspolnego z jego interesami bo nie wiem co jeszcze robi i czym sie zajmuje(jestem pielegniarka z zawodu) wrocilam do zawodu podszlifowalam niemiecki i juz nie sluchajac mojego meza tylko myslac o corce i o sobie wyjechalam.jestem juz ponad rok w niemczech jest mi bardzo ciezko bo tesknie za corka i rodzina ,ale coz nie mam innego wyjscia zeby pomoc dorastajacej corce bo na meza nie mam co liczyc .W te wakacje sie z nim spotkalam blagal o wybaczenie przepraszal obiecuje ze sie zmieni .Ale p.Krzysztofie mam totalny metlik w glowie czy moge mojemu mezowi zaufac czy dac juz sobie z nim spokoj.Nie wiem z kim sie zadaje ma pieniadze ale doszly mnie sluchy ze nadal zajmuje sie nie legalnymi interesami ze to co mowi to nie wszystko jest prawda .Co mam robic ?czy on kiedys sie naprawde zmieni ?
Serdecznie pozdrawiam
Magda
Violetta napisał/a 18 maja 2012 o 15:41:
Podziwiam umiejętności....
aleksandra napisał/a 29 kwietnia 2012 o 07:59:
Witam ,serdecznie ... Mam straszny problem odnośny mnie moich zaburzeń pamięci ... Które nie pozwalają mi się rozwijać i egzystować we współczesnym i w codziennym życiu , mam problem między kontaktami ludzkimi ... Nie umiem ,przyswoić bieżących informacji ,utworzyć poprzedniego dnia , nie znam swojej przeszłości ... Nie umiem z nikim konwersować , bo moja sprawność intelekualna mi na to nie pozwala ,mój umysł jest na etapie dziecka 10 letniego .... To jest dla mnie okrutne cierpienie , zbyt bolesne doznanie ...Przez to nie umiem sobie poradzić ze wszystkim ... Oczekuję od panna pomocy... Proszę mi pomóc ... Dziękuję z góry
Bożena napisał/a 27 kwietnia 2012 o 08:52:
Witam serdecznie mam na imię Bożena na Pana stronę trafilam całkiem przypadkiem ponieważ jestem smutna i przygnębiona sytuacją z moimi rodzicami zaczęłam szyukać kogoś kto w końcu wytłumaczy mi czemu moje relacje z rodzicami są przykre i bolesne. Wiele razy zastanawiałam się co ja niby takiego zrobiłam moim rodzicom ,że wyklinają mnie, że nie chcą znać. Boli nie dusza jak wciąż mnie odrzucają i nie wiadomo czemu. Moje życie jak do tej pory nie było lekkie jako dziecko potem nastolatka przeżyłam w domu rodzinnym ghennę ponieważ mój ojciec nadużywał alkocholu. Mogła bym książkie napisać jak żyje się w rodzinie gdzie króluje alkochol i brak jest miłości rodzinnej i wsparcia. Moje życie się odmieniło kiedy wyszłam za mąż za człowieka który daje mi dużo miłości, wsparcia , wzajemnego szacuku, ale znowu moi rodzice dokładają mi do pieca mówiąc ,że ja się na nich oraziłam ale to nie prawda, oni sami przestali się do mnie odzywać to już 3 raz mam taką sytuację z rodzicami. Pierwszy raz jak wyszłam za mąż i spędziłam noc poślubną z mężem a nie w domu rodzinnym. potem 2 raz jak urodziła się nasza mała córeczka i 3 raz po remoncie domu u moich rodziców teraz będzie rok albo coś koło 2 lat nie pamiętam dokladnie.Czy może Pan mi wytłumaczyć czemu jest taka sytuacja z rodzicami i jak ją rozwiązać. Ja mam dość tego jak rodzice mnie traktują i nie wiem czy ja chcę bliskiego kontaktu z nimi bo nie chcę wciąż przeżywać z ich strony niechęcć do mojej osoby i wyklinanie mnie. Pozdrawiam
Ewa napisał/a 7 kwietnia 2012 o 19:07:
Panie Krzysztofie!
Czy byłby Pan w stanie odpowiedzieć jaka była przyczyna śmierci mojego martwo narodzonego 38 tygodniowego synka Marka????